|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 20:43, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Niuńka, przyznam szczerze, że pierwszy raz czytałam twoje opowiadanie i jestem pod ogromnym wrażeniem. Ciekawe, spójne i chce się przeczytać do samego końca.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez vehae dnia Nie 20:44, 18 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
niuńka
gaduła.
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 3045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 82 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie 20:44, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
diekuje ci bardzo Aniu az miło sie robi
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Anna Z
gaduła.
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 10362
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 174 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 20:50, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Niuńka pisała nam piękne i emocjonujące historie o Latoszkach. Czytało się z wypiekami na twarzy. Dlatego czekam na ciąg dalszy dzisiejszej historii.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niuńka
gaduła.
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 3045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 82 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie 20:53, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
o matko czuje sie zakłoptana
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:10, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Nie ma takiego powodu. Jak ktoś coś dobrze robi, to normalne, że się go chwali.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niuńka
gaduła.
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 3045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 82 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie 22:06, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Dziekuje bardzo juz dawno nie miałam takiego natchnienia dlago jeszcze wam kawałek zamieszcze co moj chory umysł wyprodukował Heheh
Witek siedział na pomoście wciąż wpatrzony w błękit wody. Zarzucił wędkę i mocniej opatulił się kurtką. Cisze przerwał dźwięk telefonu, który rozbrzęczał się w jego kieszeni. Był pewien , że to Lena z pretensjami. Spojrzał na wyświetlacz i trochę się zdziwił.
-Słucham?
-Latoszek co ty odwalasz?! Weź się w garść i wracaj nie dość ze Tretter jest na ciebie wściekły ze nawet nie poczekałeś na jego odpowiedz w sprawie urlopu, to jeszcze Lena wygląda jak żywy trup
-Potrzebuje samotności
-Jak dalej będziesz taki egoistyczny to nacieszysz się samotnością do końca swoich dni
-Wybacz Adam, ale to nie twoja sprawa
-Może i nie moja , ale po prostu nie mogę zrozumieć co wy obydwoje wyczyniacie, przecież to jest nienormalne. Przecież ją kochasz Witek!
-I co z tego jej już na tym nie zależy woli się skupić na profesorku
-Idiota! Zobaczysz, ona w końcu będzie miała dosyć tej twojej zazdrości
-Trudno.- rozłączył się i wyłączył całkowicie telefon. Miał dosyć tego, że ciągle ktoś wtrącał się w ich życie. To były ich problemy, nie potrzebowali dopingu z każdej strony. Tylko dlaczego tak podle poczuł się po tym co powiedział mu Adam? Może rzeczywiście powinien był wrócić, a przynajmniej zawiadomić ją kiedy wróci… Ryby zaczynały brać. Z trudem wyciągnął solidnego pstrąga. Uśmiechnął się do swojej zdobyczy po czym wypuścił ją powrotem do jeziora. Odłożył ba bok wędkę i ponownie włączył swoją komórkę.
Lena nieśmiało zapukała do hotelowego pokoju. Edwards szybko otworzył jej drzwi i zaprosił do środka. Zdziwiła się na widok ustrojonego stołu i bukietu róż, który jej po chwili wręczył całują w policzek.
-Miło, że się zjawiłaś- zaprosił ją gestem do stołu- Nieśmiało usiadła odkładając na bok papiery, które ze sobą zabrała.
-Przepraszam masz dzisiaj urodziny?
-Ależ skąd- roześmiał się i usiadł naprzeciwko- po prostu chciałem żeby było miło
-Ale robiłeś sobie niepotrzebnie kłopot ja wpadłam tylko na chwile
-Tak też pomyślałem dlatego postanowiłem ze może ta kolacja cię zatrzyma. Mam nadzieje ze twój narzeczony nie będzie miał za złe.
-Nie sadze nie ma go w domu wyjechał na jakiś czas
-Pokłóciliście się?
-Tak czasami bywa- spuściła wzrok i zaczęła bawić się płatkami róż- nie mówmy o tym. Chciałam się dowiedzieć cos na temat tych nowych badań. Przyniosłam parę notatek
-Leno, to może poczekać- złapał jej dłoń. Zaskoczona spojrzała w jego stronę. Dziwny moment przerwało nadejście kelnera z kolacją. PO kilku minutach znowu zostali sami, a Lena nie wiedziała gdzie podziać oczy. Wszystko było takie wykwintne. Nawet nie chciała się zastanawiać nad tym ile musiał na to wydać.
-Nie smakuje ci?
-Wręcz przeciwnie ale to za wiele. Dlaczego to robisz?
-Nie domyślasz się
Zastygła w pół słowa. Bała się tego co miała za chwile usłyszeć. Jeśli Witek i Adam mieli racje? Nie potrafiła sobie tego wyobrazić, Ona i Richard? To nonsens. Zanim zdążył jej cokolwiek powiedzieć rozległ się dźwięk jej komórki. Kamień spadł jej z serca. Szybko odebrała
-Słucham?
-Cześć to ja…
-…
-Jesteś tam?
-Tak jestem. O co chodzi?
-Przepraszam, że tak wyskoczyłem z tym wyjazdem. Pomyślałem, że może dobrze nam zrobi parę wolnych dni…
-Być może
-Dlaczego ta ze mną rozmawiasz?
-Teraz nie bardzo mogę. Zadzwonię później
-Czy on tam jest?!
- Nie ważne…
-Czyli jest. Dla ciebie sprawa jest już chyba jasna? Z nami koniec?
-Zadzwonię potem
-Nie musisz już nic odpowiadać. Rozumiem… I nie oddzwaniaj
Rozłączył się. Lena poczuła jak łzy napływają jej do oczu. Czy właśnie w tej krótkiej chwili jej życie się skończyło, a serce porozrywało się na miliony drobnych kawałków? Bezsilnie opadła na kanapę ukrywając twarz w dłoniach. Edwards nieśmiało usiadł obok niej otaczając jej sylwetkę ramieniem.
-Co się stało?
-Nie rozumiem… on powiedział, że to koniec…
-Witek?
-Tak… Richard ja nie wiem co mam zrobić boże tak nie może być ja…- nie zdążyła nic dodać, bo poczuła na swoich ustach mocny pocałunek, który całkowicie ją sparaliżował. Nie wiedziała ile właściwie trwał. Oderwała się od profesora patrząc na niego z niepokojem. Głowa pękała jej z nadmiaru emocji.
-Co ty robisz?
-Całuje cię. Lena przecież wiesz ze się w tobie zakochałam. To dla Ciebie przeniosłem się do Polski, dla ciebie zostawiłem to wszystko co miałem w Londynie. Jesteś niesamowita taka piękna. Wiem, że ty tez coś czujesz. Dałaś mi to do zrozumienia, nie przychodziłabyś tu, gdybyś nie chciała się ze mną spotkać…- próbował pocałować ją jeszcze raz, jednak zdążyła się odsunąć
-Richard ty chyba mnie źle zrozumiałeś. Ja wiele się od ciebie nauczyłam, ale jestem z Witkiem
-Już nie… Zobaczysz będzie nam dobrze. Pozwól mi o siebie zadbać. Od samego początku mi się podobałaś
- Czyli te wszystkie badania, moje stypendium to dlatego, że jestem ładna?!- wzburzona stanęła nad nim podpierając się na biodrach
-Nie tylko
-Od początku miałeś na mnie ochotę co?
-Lena!
-Witek miał racje. Matko a ja byłam taka głupia. Imponowało mi to twoje zainteresowanie. Straciłam faceta, którego kocham przez to jak mi namąciłeś w głowie. Kariery mi się zachciało! Chyba rozumiesz, ze w takiej sytuacji musimy zerwać współprace prawda?!- Edwards nie zdążył nic odpowiedzieć. Dziewczyna chwyciła swoja kurtkę i wypadła jak oparzona z hotelowego pokoju. Była wściekła. Edward wściekły stracił ze stołu wazon z kwiatami, który stłukł się w drobny mak.
-Idiotka! Ale kochanie nie pozbędziesz się mnie tak łatwo
Biegła zapłakana w stronę swojego samochodu. Roztrzęsiona złapała za kierownice i z trudem odpaliła silnik. Jak mogła być taka naiwna. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to , a ona jak idotka tkwiła w tym chorym układzie. Nie wiedziała co myśleć. Została sama. Czy Witek na prawdę zakończył to co ich łączyło tym jednym telefonem? Musiała zatrzymać się na poboczu, bo nie była wstanie opanować szlochu jaki ogarnęło jej ciało.
Latoszek poruszał się jak w próżni. Machinalnie skierował się do niewielkiego domku nad jeziorem. Był prawie pewien, ze po tym telefonie będzie mógł wrócić do swojej kobiety. Chciał ją przeprosić, zjawić się z kwiatami i po prostu przytulić. Kiedy ostatni raz ją dotykał? Nie pamiętał. Od miesięcy była między nimi przepaść nie do przeskoczenia. Obydwoje ja stworzyli. Jednak w tej chwili czuł jak spada w dół i nie ma niczego, czego mógłby się złapać. Stracił wszystko. Była z nim, była z facetem, którego nienawidził, który zniszczył w jednej sekundzie jego całe życie, jego wyobrażenie o prawdziwej miłości. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów rozpłakał się jak mały chłopiec. Ocierał spływające po policzkach łzy rękawem kurtki. Jego życie skończył się właśnie tego wieczoru.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:16, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Też ładne. Jedno zdanie tylko nie podoba mi się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FABIAN2
gaduła.
Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 11687
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 122 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:18, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
niuń. No ja nie mogę. Przeczytałam jednym tchem. To się nazywa mieć wenę. I to jaką.!!!!!!!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez FABIAN2 dnia Nie 22:19, 18 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niuńka
gaduła.
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 3045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 82 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie 22:29, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
które zdanie Aniu? bo moja stylistyka kuleje hehe
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Anna Z
gaduła.
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 10362
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 174 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:36, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Niuńka na głównego scenarzystę serialu. Tak powinno być!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:36, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
A nie, nie chodziło mi o to!!!Dziewczyny pewnie się domyślają. Ja to taka przewrażliwiona jestem na jednym punkcie. Jest super!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niuńka
gaduła.
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 3045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 82 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie 22:43, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
no powiedz mi   
Aniu chetnie przyjme taka fuche haha
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:56, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Chodziło mi tylko o to jedno: Kariery mi się zachciało!
A to:
Anna Z napisał: | Niuńka na głównego scenarzystę serialu. Tak powinno być!!! |
popieram!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niuńka
gaduła.
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 3045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 82 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie 22:59, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
aa no widzisz nie zgadłabym ze o to
dobra dziewczynki czyli załatwiacie mi fuche scenarzystki?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Anna Z
gaduła.
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 10362
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 174 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 23:00, 18 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Jak widać, Niuńce nie potrzeba konsultanta psychologa, żeby napisać historyjkę osadzoną mocno w charakterach obu postaci. Latoszek latoszkowaty i dawna Lena. Zaplątać może się każdy, ale umieć ocknąć się w porę, tego oczekuje się zazwyczaj od ludzi, którzy już dojrzałością się wykazali. Taka była Lena. A zrobili z niej kogoś zupełnie innego.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|