|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
rybka25r
gaduła.
Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 4967
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:30, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
vehae napisz swoje wrażenia po odcinku. Określ dokładnie co Ci się podobało, a co nie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
agusia961504
- bywalec.
Dołączył: 29 Wrz 2011
Posty: 352
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:33, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
witek wyznał rudowi i wiki historie ze swoim bratem ale chyba mu nie uwieżyli. Odcinek świetny. Widać jak bardzo lene witek kocha. Ja w oczach Piotra widziałam to coś w stosunku do Hanny. Myślę że jednak będą parą. Bardzo czesto po zatym są bardzo często na planie razem. Fajnie że zośka była wtym odcinku. Przepraszam że na forum LiL mówie o innych.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:45, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Jak zobaczyłam pierwszą scenę, to już wiedziałam, że scenarzyści po macoszemu potraktują LiL w tym odcinku. I wcale nie chodzi mi o ilość scen. Po pierwsze: sprawa Maćka - po łebkach i bez sensu, bez jakiejkolwiek głębi. Śmieszne i nie na miejscu. To już nie miał się przed kim Latoszek użalać, tylko przed Wiki? Żal. Oczekiwałam, że śpiączka Leny będzie połączona z Maćkiem, ale nie tak. To było bez sensu. Dlaczego nie było rozmowy z matką? Kolejnym dysonansem było to, że Latoszek pocieszał mamę Leny. To taj jakby dla Leny był obcym człowiekiem, a tylko pociesza osobę bliską Lenie. Zośka nie miała już nic więcej Latoszkowi do zaoferowania poza tym, żeby się ogarnął? Tym bardziej bez sensu, że po ogarnięciu wyglądał identycznie jak przed. I jeszcze bez sensu zadawała pytania: Co jest? Natomiast z biegiem czasu Latoszkowi zaczął dopisywać dobry nastrój i żarty z Van Graffem myślę, że były aby zrobić widzowi wodę z mózgu. Jak mam uwierzyć, że on naprawdę myślał, że Lena umrze. Po co tworzyli w poprzednim odcinku tak dramatyczną sytuację, żeby teraz sobie robić dobrą zabawę. Wszystkie dialogi zostały spłycone - ten z obrączką i ten, w którym Latoszek mówił, aby Lena się obudziła. A jak już się obudziła, to nawet jednej sceny nie można było przeznaczyć na sam-na-sam LiL? Musiał być natłok i ścisk przy Lenie, bo przecież jedna scena więcej z nimi na pewno zmarnowałaby odcinek. Jak widać natomiast scenarzyści zamierzają znowu bawić się w przesądy, skoro Lena ma na ręku talizman w 486. A tak na marginesie, to spodziewałam się raczej jakichś tekstów religijnych, bo takie były aluzje w poprzednim odcinku. Natomiast naprawdę nie wiem po co sprowadzili mamę Latoszka. Żeby przynosiła termos z herbatą? Bez sensu i już.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
agusia961504
- bywalec.
Dołączył: 29 Wrz 2011
Posty: 352
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:50, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Vehae ja cię nierozumiem ale chyba nie jestem osamotniona wtym. To twoim zdaniem jak miał ten odcinek wygłądać? Według mnie było wszystko co potrzeba.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gość
gaduła.
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 3183
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:51, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
vehae napisał: | Natomiast z biegiem czasu Latoszkowi zaczął dopisywać dobry nastrój i żarty z Van Graffem myślę, że były aby zrobić widzowi wodę z mózgu. Jak mam uwierzyć, że on naprawdę myślał, że Lena umrze. Po co tworzyli w poprzednim odcinku tak dramatyczną sytuację, żeby teraz sobie robić dobrą zabawę. |
Moim zdaniem ten rzekomy "wesoły nastrój" Latoszka w jednej ze scen był niczym innym jak chwilową"deską ratunku", żeby się nie poddać całkowicie rozpaczy, próbą przekonania siebie i innych, że "się trzyma" i wierzy, ze będzie dobrze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FABIAN2
gaduła.
Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 11687
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 122 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:52, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Vehae może napisz jak według Ciebie każda ze scenek z Latoszkami powinna wyglądać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:01, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Dla mnie bez sensu jest też to, że Latoszek nie może się zdobyć na dwa, proste i krótkie słowa. Nie jest to normalne. A nawet jak mówił Lenie, że prosi, aby go nie zostawiała, to trzeba było postawić dwuznaczność. Nie można było tak pokierować dialogiem (a raczej monologiem), żeby była pewność, że Latoszek nie da sobie rady bez Leny, bo ją kocha. Trzeba było zrobić w ten sposób, żeby wyszło na to, że nie da sobie rady w życiu, w obowiązkach, z dzieckiem itd.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
agusia961504
- bywalec.
Dołączył: 29 Wrz 2011
Posty: 352
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:04, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
ale to ty tylko tak mówisz że twoim zdaniem jest dwuznacznośc. Dlamnie wszystko jest jasne niema żadnej dwuznaczności
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:25, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
agusia961504 napisał: | ale to ty tylko tak mówisz że twoim zdaniem jest dwuznacznośc. Dlamnie wszystko jest jasne niema żadnej dwuznaczności |
Dlatego już nie będę się wypowiadać. Zresztą nie trafiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Anna Z
gaduła.
Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 10362
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 174 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:26, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Mam problemy z internetem, więc zkonieczności krótko i na temat. Ja też uważam, że wątek LiL był poprowadzony jak należy. Juz od dawna nauczyłam się, że tak dosłownie nie mozna traktować tych zapowiadanych tekstów. Ale uważam, że to co się pojawiło było nawet lepsze niż te zapowiadane teksty. Przypuszczałam, że Lena w śpiączce przywoła historię Maćka i jednak z tym wybaczeniem matki to sprawa niejasna. A że mowi to do Van Graafa i Wiktorii? To tylko dowód czym dla niego jest choroba Leny. Nie mniejszym dramatem niż tamten. Może nawet większym, bo historia się powtarza. Temat chyba będzie wkrótce postawiony ponownie. I to w rozmowie z matką. Wątek LiL naprawdę na poziomie. Reszta taka sobie. Wolałam Falkowicza w tej niejednoznacznej wersji sprzed kilku odcinków. Teraz wyszła z niego kanalia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rybka25r
gaduła.
Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 4967
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:06, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Latoszki mniej więcej od momentu, kiedy Witek dowiedział się o ciąży Leny, są ze sobą tak blisko, jak chyba nigdy nie byli. Dziecko bardzo ich do siebie zbliżyło. Latoszek bardzo angażuje się w opiece nad chorą Leną. W dzisiejszym odcinku, z niepokojem i niecierpliwością oczekuję na wybudzenie żony. Na pewno dociera do niego, że bez Leny jego życie straci sens... Jestem pewna, że LiL żadna zdrada, ani poważny kryzys nie grozi. Nie po tym, co teraz wspólnie przeszli. Takie ewidentnie jest założenie według scenariusza. Irytuje mnie bardzo gra Bartosza. U niego wszystko opiera się na jednej emocji. W ekstremalnych sytuacjach z człowieka wychodzą różne emocje. Kiedyś on "buchał" całym sobą. W tym sezonie najbardziej podobał mi się odcinek, w którym Lena urodziła Feliksa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vehae
gaduła.
Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 8768
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:11, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Ja rozumiem, że sytuacja z Maćkiem była dla Latoszka tragedią. Ale nie mogę się pogodzić z tym, że Lena, nawet umierająca, zawsze będzie o krok za Maćkiem, albo o kilka krotów. Prost porównanie. Jak Latoszek mówił Lenie o Maćku, to płakał. Jak mówił o Maćku do ojca Mateusza, to płakał. Teraz Lena o mały włos nie umarła, ale Latoszek nie uronił ani łezki. I ja rozumiem, że sytuacja z Lenąprzypominała Latoszkowi sytuację z Maćkiem. I rozumiem, że pogło go to również dobijać. Ale wyszło niestety na to, że Lena leży w tej śpiączcze tylko po to, aby Latoszek przypomniało sobie o Macku i cierpiał tylko z powodu Maćka. Z opowiadań wiemy, że kiedy rozgrywała się sprawa Maćka, to Latoszek wszystko przeżywał i rozterki czuje do dziś. Śwpiączka Leny została totalnie zdegradowana i zrobiona z niej szopka. O Maćku Latoszek prowadził bardzo poważne rozmowy, chociażby z ojcem Mateuszem. To miało sens i głębię. Dlaczego nie było podobnej rozmowy o Lenie i jej stanie? Dlaczego nikt nie zadał sobie trudnu, żeby coś mądrego i budującego wynikło z tej śpiączki Leny? Bo nie wynikło z niej absolutnie nic! To nie wiem po co ona była.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rybka25r
gaduła.
Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 4967
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:28, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Nie wiem gdzie Falkowicz chce wysłać Ludmiłę. Do Szwajcarskiego Hospicjum?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
marta
gaduła.
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 4196
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 136 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z głebi serca
|
Wysłany: Pią 22:36, 11 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Tak świetny odcinek,ze .....az się popłakałam w trakcie sceny kiedy Witek mówił "nie możesz mnie z tym zostawić samego,nie poradzę sobie ..." Wielki ukłon dla Opani za tak bardzo wiarygodną grę.
Słowa "kocham CIę " w dzisiejszych czasach są tak wyświechtane,ze w sumie cóz one znaczą jak nie sa poparte czynami? zachowaniem? Po co je wypowiadać ot tak po prostu?
Chyba nawet u Burskich nie widziałam takiej miłosci jaka jest u L i L.
Witek tak bardzo kocha Lene ,ze nawet jak by mu ktoś powiedział ze stanie na głowie sprawi jej radośc to by to zrobił.
Całośc po prostu super
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
asiaa
- poziom 3.
Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 1954
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|